Prawa zwierząt – od mrzonek do ustaw - animanti

ARTYKUŁY

Prawa zwierząt – od mrzonek do ustaw

0
The_Seal's_Appeal_-_JM_Staniforth

W powszechnym rozumieniu „prawa zwierząt” definiuje się przede wszystkim jako prawo do życia oraz zagwarantowanie wolności od cierpień; nie jest to jednak definicja wyczerpująca. Aby odpowiedzieć na pytanie, czym tak naprawdę są i co się na nie składa, należy najpierw pokazać drogę, jaką prawa zwierząt przeszły przez wieki. Troska o los podopiecznych nie jest bowiem domeną naszych czasów. Prawdą jest, że największy postęp dokonał się w ostatnim półwieczu, jednak pierwsze próby ułatwienia życia zwierzętom podejmowano znacznie wcześniej.

 

Na przestrzeni lat stosunek ludzi do zwierząt ulegał stopniowym zmianom. Początkowo były one postrzegane jako podległe człowiekowi, służalcze istoty; już w Księdze Rodzaju  słowami wszystkie zwierzęta naziemne i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie pokazano wynikającą z antropocentryzmu rolę zwierząt.

Sytuacja ta miała jeszcze długo pozostać taka sama: zwierzęta służyły człowiekowi, często będąc narzędziami w jego codziennej pracy lub po prostu kolejną rzeczą w jego władaniu. Mało kto zastanawiał się, co może czuć podopieczny i czy jego los może ulec poprawie. Na wszystko była bowiem, przynajmniej w chrześcijańskim kręgu kulturowym, jedna odpowiedź – za świętym Tomaszem z Akwinu – „Zwierzęta są dla ludzi”.

Zwierzęta w starożytnym Egipcie

Zwierzęta w starożytnym Egipcie

 

Choć przypadki patrzenia „życzliwszym okiem” na zwierzęta odnotowano już w starożytności i średniowieczu (między innymi w słowach Platona i Pitagorasa, o świętym Franciszku z Asyżu nie wspominając), były to głosy mniejszości, ignorowane przez ogół. Prawdziwy przełom miał nastąpić dopiero w wieku XVIII i XIX, jednak już w XVII sprzeciwiano się okrucieństwu wobec zwierząt, co można zauważyć chociażby w „Myślach o wychowaniu” Johna Locke’a.

Jedną z pierwszych osób, które można wskazać wśród pionierów praw zwierząt jest Jeremy Bentham – angielski filozof, prawnik i ekonomista. We „Wprowadzeniu do zasad moralności i prawodawstwa” z 1789 roku pisał:

„Oby nadszedł dzień, gdy reszta żywych stworzeń otrzyma prawa, których mogła pozbawić ich tylko ręka tyranii […] dorosły koń lub pies jest bez porównania rozumniejszym i zdolniejszym do porozumiewania się zwierzęciem od dziecka mającego dzień czy tydzień, czy nawet miesiąc życia […] Należy pytać nie o to, czy zwierzęta mogą rozumować ani czy mogą mówić, lecz czy mogą cierpieć?”

Wprawdzie słowa te padły w kontekście zniesienia niewolnictwa we francuskich koloniach, jednak nie ulega wątpliwości, że ten odważny jak na tamte czasy pogląd inspirował w następnym stuleciu. Wieku, który miał przynieść nie tylko nowe, bardziej postępowe poglądy, ale też oparte o nie rzeczywiste działania.

Na przełomie XVIII i XIX wieku, a także w latach późniejszych podejmowano próby skodyfikowania ochrony zwierząt. Przeważnie spotykało się to z kpinami ze strony parlamentarzystów, jednak w 1822 roku udało się wprowadzić w życie ustawę Martina – dokument zakazujący znęcania się nad zwierzętami, między innymi końmi, krowami i osłami pod karą grzywny lub więzienia. Podobne ustawy zaczęły pojawiać się z czasem w prawodawstwie amerykańskim oraz francuskim. Sam pomysłodawca ustawy – pułkownik Richard Martin – nie poprzestał na stworzeniu ustawy, ale doprowadził też do skazania pierwszej osoby za złamanie jej postanowień.

Proces Billa Burnsa oskarżonego o bicie osła

Proces Billa Burnsa oskarżonego o bicie osła

Kolejnym ważnym zjawiskiem tamtych czasów było powstanie organizacji pilnujących, by nowe przepisy były egzekwowane. W 1824 (dwa lata po wprowadzeniu ustawy Martina) założono Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt (RSPCA) – pierwszą organizację działającą na rzecz zwierząt. Co ciekawe, drugim po RSPCA stowarzyszeniem tego typu na świecie było – utworzone w 1864 w Warszawie – Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Dwa lata później powstało Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt (ASPCA).

Swoistą „trzecią falę” stanowił rozwój samej idei praw zwierząt i zwiększająca się tym samym świadomość społeczeństwa na ten temat. Wśród światłych umysłów tamtej epoki wymienić należy Karola Darwina (jego teoria ewolucji jednoznacznie połączyła istotę ludzką ze światem zwierzęcym), Arthura Schopenhauera, a także Henry’ego Salta – autora eseju „Prawa zwierząt: Rozpatrywane w relacji do postępu społecznego”, w którym przedstawiono prawa zwierząt w sposób bliski współczesnemu ujęciu tematu.

„Jeśli kiedykolwiek zamierzamy oddać sprawiedliwość rasom niższym, musimy wyzbyć się przestarzałego twierdzenia o istnieniu »wielkiej przepaści« pomiędzy nimi a ludzkością i musimy uznać wspólną więź ludzkości, która jednoczy wszystkie żyjące istoty w jednym, uniwersalnym braterstwie” – pisał Salt.

Wydarzenia pierwszej połowy XX wieku sugerowały, że dobytek intelektualny poprzedniego stulecia zostanie zaprzepaszczony – drastycznie zwiększyła się liczba zwierząt wykorzystywana w eksperymentach. Nie bez wpływu były także kłusownictwo i polowania prowadzące niekiedy do całkowitego wyginięcia gatunków oraz uprzemysłowienie hodowli.

Niemieckie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, luty 1931

Niemieckie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, luty 1931

 

Temat ochrony zwierząt od strony prawnej wrócił na dobre do debaty publicznej w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, głównie za sprawą wydanego w 1975 roku „Wyzwolenia zwierząt” australijskiego filozofa Petera Singera oraz „The Case for Animal Rights” autorstwa Toma Regana z 1983 roku. Bardzo ważną rolę odegrał także Henry Spira – amerykański aktywista, którego kampanie skierowane przeciwko koncernom i instytucjom wykonującym eksperymenty na zwierzętach znalazły odzwierciedlenie chociażby w działaniach PETA.

Pozostaje zatem zadać pytanie: czy wszystkie te działania dały jakiś rezultat? Czy poza zwiększoną troską o zwierzęta istnieje jakieś materialne potwierdzenie dziedzictwa Martina, Benthama, Salta i innych? Istnieje – przede wszystkim w formie uchwalonej 21 września 1977 roku Światowej Deklaracji Praw Zwierząt, a także w formie przepisów krajowych.

W polskim systemie prawnym mamy Ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt, wzmocnioną obowiązującą od 27 maja ustawą o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych. Do tego dochodzą jeszcze przepisy lokalne. Istniejące przepisy to jednak nie wszystko, bowiem co i rusz pojawiają się kwestie prawnie nieregulowane, a wymagające szybkiej i stanowczej reakcji.

 

Źródła:

https://en.wikisource.org/wiki/Martin%27s_Act_1822

http://witrynawiejska.org.pl/data/AKTYPRAWNE/deklaracja.pdf

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20130000856

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000266

KOMENTARZE

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy!

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
Ok